poniedziałek, 29 czerwca 2015

Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem...

Tytuł: Szeptem
Cykl: Szeptem - tom 1
Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Kategoria: fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena:  ★ ★ ★ ★ ★







"Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata…
Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że…
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.
Ale cicho sza… Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem."



"Szeptem" już od paru dobrych miesięcy wylegiwało się na mojej półce. Wreszcie znalazłam chwilę dla siebie i... dla właśnie tej pozycji. Książkę mogłam zabierać do szkoły dzięki wydaniu pocket. To, że egzemplarz może być w wersji kieszonkowej jest dla mnie zdecydowanie plusem.
Mówi się, że nie należy oceniać książek po okładce... Cóż, może i jest to racja, ale warto i na nią zwrócić uwagę. Jest interesująca, tajemnicza, oddaje klimat powieści i zarazem od razu widać, że jest to powieść młodzieżowa. Jednak przedstawia anioła... a to spoileruje wiadomość, o której czytelnik dowiaduje się dopiero w ponad połowie książki!
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, iż zastosowano bardzo popularny już schemat dla paranormal-romance: dwójka nastolatków, oczywiście jeden nie jest człowiekiem, poznają się, zakochują się, bohaterka wie, że jej chłopak jest niebezpieczny, ale wciąż się w nim kocha, potem dochodzi jeszcze jeden męski bohater i powstaje trójkącik... bla, bla, bla... Dlatego też od pierwszych stron fabuła do złudzenia przypomniała mi tę przedstawioną w "Zmierzchu" Stephenie Meyer. Jednak na szczęście Becca Fitzpatrick uratowała sytuację ciekawym zakończeniem.
Patch... Od pierwszych stron budził we mnie dreszczyk. Tajemniczy, wywołujący podejrzenia, mroczny, przystojny (!). Dzięki jego postaci lektura stale utrzymywała klimat grozy i zagadki. Zaś Nora Grey, z której punktu widzenia została napisana narracja, zdawała się mi być dość nierozważną nastolatką, działającą jedynie pod wpływem impulsu. Szczerze mówiąc, momentami wzbudzała we mnie poirytowanie. Wkrótce (co zresztą było do przewidzenia) poddała się urokom Patcha, zakochała się w nim, mimo, że jednocześnie się go bała. Jakiś czas potem szesnastolatka poznała Elliota, z którym także się umówiła. Niezdecydowanie u postaci to dla mnie zdecydowany mankament. W dodatku takim zachowaniem wskazała na swą niedojrzałość.
Język, jakim posługuje się Becca Fitzpatrick zasługuje na pochwałę, zwłaszcza, że jest to jej debiutancka powieść. W przeciwieństwie do wielu książek należących do tego gatunku, nie używała tak prostych zdań, częściej zwracała uwagę na opisy klimatu, bohaterów. Akcja zaś rozwijała się bardzo wolno i będąc dopiero w połowie, miałam poczucie, że coś się wreszcie dzieje. Z kolei na ostatnich stronach ona wręcz gnała i dostarczyła mi mnóstwa wrażeń. Co do samego zakończenia powieści, to pomijając wartkie następowanie wydarzeń, stało się ono nieco chaotyczne. Poza tym ostatnia scena, jak podejrzewam miała wzbudzić u czytelnika chęć przeczytania następnego tomu, jednak mnie ten moment wcale nie zaciekawił, byłam wówczas obojętna na emocje.
Tematyka pozycji mnie niezwykle zainteresowała. Już po lekturze "Angelfall" wiedziałam, że na pewno będę chciała jeszcze kiedyś pogłębić wątek upadłych aniołów. Becca Fitzpatrick wyjaśniła podstawowe pojęcia o nich, kim oni są dopiero na końcu, co budowało napięcie na poprzednich kartkach.

Z całą pewnością można przedstawić "Szeptem" jako tę, którą można albo pokochać, lub też znienawidzić. Cóż... ja jestem tak pomiędzy, kierują mną sprzeczne uczucia co do tego tytułu. Biorąc pod uwagę, że jest to debiutancka pozycja, uważam, że jest ona dobra! Jednak nie jest to nic specjalnego, nie wyróżnia się z tłumu innych paranormali, autorka niczym nowym nas nie zaskoczyła. Szczególnie polecam lekturę młodszym nastolatkom, a także osobom takim jak ja - tym, którym tematyka wampirów, czy wilkołaków się przejadła.