środa, 26 sierpnia 2015

Prawie jak gwiazda rocka

Tytuł: Prawie jak gwiazda rocka
Autor: Matthew Quick
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Kategoria: literatura młodzieżowa
  

Ocena:  ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★







Siedemnastoletnia Amber Appleton mieszka w szkolnym autobusie z matką i psem. Traci grunt pod nogami, ale nie nadzieję. Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei i toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża innych swoją energią. Jest prawie jak gwiazda rocka. Bez kitu!

"Prawie jak gwiazda rocka", to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szybkim dorastaniu i sile optymizmu, który jest uniwersalnym lekarstwem na życiowe trudności."


„- [...] Życie to bardzo długi wyścig, a na mecie człowiek znajduje się zazwyczaj sam. [...]"
 
Życie toczy się dalej - rzuca. - Niezależnie od tego, czy postanawiamy się nim cieszyć, czy nie. Więc równie dobrze możesz znaleźć sposób, żeby cieszyć się tymi aspektami, którymi się da. Nie możesz po prostu zrezygnować z życia, Amber."
 

Pewnie nie jestem sama w tym małym nałogu, ale muszę Wam coś wyjawić - sekret! Ćśśś... Kiedy tylko widzę przecenione (i tylko takie) książki, muszę koniecznie wybrać sobie parę tytułów i je kupić. Niby się oszczędza, ale oczywiście i tak pieniądze znikają. Jednak po lekturze Prawie jak gwiazda rocka nie mam wątpliwości, że zakup był wart, zwłaszcza takich symbolicznych 10zł!
Główną bohaterką, choć równocześnie i narratorką jest przesympatyczna Amber Aplleton (z jabłuszkiem w nazwisku, bez kitu!). Dziewczyna ma siedemnaście lat, jest miłośniczką psów, należy do dość ciekawego i oryginalnego klubu Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, uczy się z Chrystusowymi Diwami z Korei, a w dodatku co tydzień stacza słowne potyczki z Joan Sędziwą w domu starców! 
Myślę, że po wstępie recenzji udało Wam się zgadnąć, że zaprzyjaźniłam się z Amber. Sama nie wiem, jak to się stało, że pod koniec książki już za nią tęskniłam. Jest prawie jak gwiazda rocka, a ja jestem jej wielką fanką, bez kitu! Wzbudza w każdym czytelniku ciepłe uczucie. Jest taka zabiegana, troszczy się o każdego, zabawna i uśmiechnięta, Księżniczka Nadziei, niezwykle optymistyczna. Z całą pewnością nieszablonowa postać, zresztą Matthew Quick stworzył ich dużo więcej, a każda jest zupełnie inna - autystyczny Ricky, Jared, Chad, nietypowy nauczyciel Franks, wszyscy staruszkowie z domu spokojnej starości, SJ, CDK, Donna i Ojciec Chee!
Matthew Quick nakreślił wciągającą historię niczym wyrwaną z pamiętnika Amber. Użył prostego języka, lecz wzbogacił go o wyrażenia młodzieżowe, charakterystyczne dla głównej bohaterki „Bez kitu!", czy też oryginalne ksywy i skróty imon: Odźwierna Lucy - O L, Ojciec Chee - O C, Jezus Chrystus - J C. Dzięki temu lektura był dla mnie istną przyjemnością, bo treść nabrała lekkości, ale i też oryginalnego charakteru.
Lecz tej książki nie można zaliczyć do łatwych lektur, jakby mogło się wydawać. Za tą optymistyczną Amber Appleton (A P) kryje się wrażliwa dziewczyna z niezbyt szczęśliwą historią. Po ostatnim partnerze jej mamy, zamieszkała w Żółtku - szkolnym autobusie. W dodatku każdego wieczoru jej mama wracała pijana. Wydawała pieniądze na alkohol, mimo, że czasem i na jedzenie ich nie było. W takiej sytuacji nastolatka mimo wszystko dźwigała swój życiowy problem, ale i też swojej mamy, przyjaciół, kochanych staruszków.
Ale czy chcecie wiedzieć, dlaczego tak naprawdę zakochałam się w piórze Matthew Quick' a? Za idealne odwzorowanie uczuć towarzyszących postaciom! Czułam się tak, jakby to właśnie mnie życie przybiło do ziemi. Krótkie rozdziały pełne bólu, rozpaczy, tęsknoty, niewiedzy. Lub też wspomnienia najlepszych chwil z życia Amber, pozytywne myśli, zabawne dialogi...
Na koniec dodam, że poza tymi wszystkimi aspektami tej powieści, plusem jest także okładka! Żółty to niezwykle pozytywny kolor i doskonale opisuje humor tej powieści. Minimalistyczna - takie, jak lubię i zachęcająca do lektury.


Prawie jak gwiazda rocka mimo dramatycznego punktu przełomowego to książka opowiadająca o miłej, dobrodusznej Amber i o jej nie do końca poukładanym, nieusłanym różami życiem. Poucza nastolatków o dostrzeganiu światełka w tunelu, pracy dla środowiska, tolerancji, czerpaniu soków życia. Była to pierwsza pozycja Matthew Quick' a z jaką miałam przyjemność i autor zaskoczył mnie interesującym językiem, oryginalnymi bohaterami i niepowtarzalną historią. Teraz wiem, że jednak nie był to ostatni tytuł jego pióra, jaki przeczytam, bo zamówiłam także Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd oraz Wybacz mi, Leonardzie i mam nadzieję, że będą na równie wysokim poziomie, jak Prawie jak gwiazda rocka!

I jak tam, gotowi do szkoły?! :)