poniedziałek, 22 czerwca 2015

Will Grayson i will grayson


Tytuł: Will Grayson, Will Grayson
Autor: John Green, David Levithan
Wydawnictwo: Bukowy Las
Kategoria: literatura młodzieżowa
Ocena:  ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★
  





Pewnego zimnego wieczoru w niezwykłym zakątku Chicago przecinają się ścieżki dwóch nastolatków o tym samym nazwisku, obracających się w zupełnie różnych kręgach.
Ich życie nagle rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku, obfitując w heroiczne porywy serca i znajdując kulminację w najcudowniejszym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.
Piąta powieść Johna Greena, która trafia do rąk polskich czytelników (kolejność ukazywania się w Polsce niechronologiczna), tym razem napisana w duecie z Davidem Levithanem."

Bycie w związku to twój wybór. Bycie przyjacielem to po prostu coś, czym jesteś."
 
chyba dlatego nazywamy ludźmi byłymi" - bo ścieżki, które krzyżują się w środku,  na końcu się rozchodzą. zbyt łatwo jest widzieć x jako przekreślenie. nie jest nim, ponieważ niczego nie da się tak po prostu wykreślić. x to wykres dwóch ścieżek."
 
[...] trudno zaakceptować fakt, że życie to wzlatywanie. wzlatywanie i lądowanie. wzlatywanie i lądowanie."
 
 Pana Zielonego zna chyba już każdy, więc nie muszę go przedstawiać. Spotkałam się z jego twórczością przy słynnych i zresztą świetnych Gwiazd naszych wina, a także przy W śnieżną noc - także cudowna opowieść. Starając się nadrobić swoje braki czytelnicze, postanowiłam zabrać się zwłaszcza za książki jego twórczości i tak to przedstawiam Wam dzisiaj recenzję Will Grayson, Will Grayson! Dodam jeszcze, że z tytułami Davida Levithan' a jeszcze nie miałam okazji się zapoznać.
Will Grayson i Will Grayson toczą normalne życie nastolatków. I nigdy by nie pomyśleli, że gdzieś tam jest osoba o tym samym nazwisku i równocześnie imieniu, a tym bardziej, że będą mieli okazję się poznać... Jednak to spotkanie wcale nie jest najważniejszym wątkiem książki. Autorzy bardzo często poruszali temat homoseksualizmu i tolerancji seksualnej. Jeszcze nigdy dotąd nie spotkałam się z taką problematyką w literaturze, zwłaszcza młodzieżowej. Ponadto mogliśmy dużo poczytać na temat miłości, depresji, odmienności, losie i przypadkach, przyjaźni, o tym, że nigdy nie wiadomo, kto jest kim w internecie... Są to kwestie niezwykle ważne, jednak rzadko poruszane. Większości ludzi po prostu brakuje odwagi. Niezmiernie się jednak cieszę, że autorzy coraz częściej decydują się na przedstawianie historii ciężkich, brutalnych, życiowych. Właśnie takie książki kształtują psychikę nastolatków, ich system wartościowości. 
Po lekturze Gwiazd naszych wina szczerze mówiąc, oczekiwałam czegoś więcej od Johna Greena. Tam styl pisania bardzo mnie urzekł, lecz tu mam wrażenie, że jest gorszy... Albo inaczej: że jest zupełnie odmienny od poprzednich tytułów tego autora. Natomiast David Levithan zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie i mam nadzieję przeczytać pozostałe jego pozycje. Rozdziały napisane przez niego czytało się dla mnie szybciej, ciekawiej, historia bardziej mnie wchłaniała emocjonalnie. Przeszkadzał mi jedynie tam sposób zapisu - wszystko z małych liter, nawet imiona. Jednak potem się dowiedziałam, że był to zabieg celowy - użyto go nie tylko po to, aby rozróżnić teksty autorów, lecz aby pokazać czytelnikowi, jak jeden z Willów traktuje świat, siebie, innych jako osoba chora na depresję. Dla niego Will Grayson nie był Willem Grayson'em, lecz tylko willem grayson'em. Także wybaczam!
Należy zwrócić także uwagę na bohaterów. Przede wszystkim każdy ma mocne, wyraziste cechy charakteru. Zdecydowanie żadnego nie można zaliczyć do szablonowych, płaskich, szarych. Will Grayson (powiedzmy numer 1) jest chłopakiem o niskim mniemaniu o sobie, chorującym na depresję, homoseksualistą, tak naprawdę nie mającym nikogo poza przyjaciela, z którym koresponduje internetowo. Natomiast drugi chłopak (Will Grayson numer 2) jest niezwykle pozytywnym nastolatkiem, mającym swojego najlepszego przyjaciela Kruchego Cooper'a oraz Jane. Obie postacie stanowią dla siebie widoczny kontrast. Jednak i obie wydawały się mi być sztuczne, nienaturalne... Zwłaszcza Will Grayson Johna Green' a, który miał nieco dziwne żarty i sposób myślenia...
Co najciekawsze to to, iż Will Grayson, Will Grayson zostało napisane przez dwóch autorów, ale obaj nie wiedzieli, co drugi napisał. W ten sposób stworzyli dwie odrębne opowieści o dwóch nastolatkach, lecz których punktem wspólnym jest owo spotkanie. 

Warto także wspomnieć o bardzo ciekawym dodatku - rozmowę pomiędzy współautorami, w której wyjawiany jest pomysł na właśnie taką fabułę, sposób powstawania książki i jeszcze ciekawsze informacje o pozycji!

Mówiąc krótko,  Will Grayson, Will Grayson to powieść dobra, choć po tak pozytywnych opiniach innych, a także oczekiwaniach po Gwiazd naszych wina i W śnieżną noc, nieco się zawiodłam. 
Przede wszystkich dzięki poruszonym w książce kwestiom, treść zmusza do refleksji. Historia przedstawiona jest nieprzewidywalna i oryginalna. Również bohaterzy zostali wykreowani na nastolatków o bardzo wyrazistych cechach. Pomijając parę drobnostek, mogę z czystym sumieniem polecić lekturę!

PS Wiem, wiem, może i trochę za bardzo nawrzucałam na tego Pana Zielonego, ale nawet nie wiecie, jak ja się rozczarowałam...