sobota, 14 czerwca 2014

Alexandra Bracken "Mroczne Umysły"

 
Tytuł: Mroczne Umysły
Cykl: Mroczne Umysły - tom I
Autor: Alexandra Bracken
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Kategoria: fantastyka
Ocena: ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★












"Mam na imię Ruby. Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać."

"Dobrze gotowa na kolejną lekcję? Ruby Elisabeth Daly, jesteś i zawsze będziesz samotna. [...] Nigdy nie będziesz w stanie zapanować nad swoimi umiejętnościami. Nigdy nie będziesz umiała powstrzymać się przed tym, żeby wtargnąć do czyjegoś umysłu, ponieważ w głębi serca wcale nie chcesz tego kontrolować."

"To prawda, że często nie można odzyskać tego, co się kiedyś miało, ale można zamknąć ten rozdział i zacząć od nowa."


Dystopie to ostatnio często oblegany temat przez młodych autorów i na pewno zyskuje coraz to większą sławę. Książka, jaką są "Mroczne Umysły", niedawno wydana, zaliczana do tego gatunku literackiego,  już zdążyła zauroczyć czytelników, została ogłoszona mianem najbardziej niepokojącej  lektury od czasów "Igrzysk Śmierci" i nadal cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

"Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać."

Rzecz dzieje się na terenach Ameryki, w przyszłości. Obszar ten został opanowany przez groźną zarazę, zwaną OMNI, dotykającą dzieci i młodzież. Władze próbując zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, stworzyły ośrodki rehabilitacyjne dla Psi - osób o nadnaturalnych umiejętnościach, zdolnościach psychokinetycznych. Media zachęcają rodziców do oddawania swych pociech pod opiekę lekarzy, wojsk i naukowców, zapewniając równocześnie wyleczenie nastolatków. Jednak obietnice te znacznie odbiegają od prawdy. W rzeczywistości dzieciaki za murami budynków są torturowane odgłosem Białego Szumu, przymusową pracą i surowymi zasadami. Kolorowo nie jest i poza sanatorium. Ameryka pożegnała się już z dobrociami. Obecnie znane i cenione firmy splajtowały, przyczyniając się do wzrostu bezrobocia, miejsca publiczne świecą pustkami, liczba zdrowych osób dramatycznie spadła. Dzieci zostały pozbawione przytulnych domów, czy rodzin - bo gdzie rodzina, tam i dom twój. Świat stał się bezlitosny dla każdego.
Członki ośrodków rehabilitacyjnych zostały podzielone na Zielonych - tych posiadających rozległą wiedzę, Niebieskich - o umiejętności podnoszenia przedmiotów za pośrednictwem umysłów, Żółtych - którzy mają władzę nad urządzeniami elektrycznymi, Pomarańczowych - potrafiących włamywać się do cudzych wspomnień i myśli, a także Czerwonych - którzy za pomocą pirokinezy wzniecają pożar. Wszystkie te sprawności ujawniają się dopiero w wieku dziesięciu lat i wykazują je tylko dzieci.
OMNI dotknęło i Ruby Dale, główną bohaterkę książki. O swej chorobie dowiedziała się zupełnie przez przypadek, ale to on zdecydował o jej dalszych losach. Historia, która ją dotknęła jest niesamowita, przerażająca i wymagająca współczucia. W trafiła do obozu, gdzie przyznano ją do Zielonych. Prawdą jednak jest to, że Ruby to Pomarańczowa, ostatnia z Pomarańczowych i aby przeżyć, musi się ukrywać, uciekać. A w tym pomagają jej wspaniali przyjaciele, jakimi jest Liam, Chubs oraz Zu - czy inaczej Suzume. Droga ta wcale nie jest łatwa do pokonania, wręcz pełna przeszkód i dziur. I tu ukazany jest obraz mocy przyjaźni, wymagającej wielu poświęceń, mocy dzieciaków, walczących o przetrwanie.
Bohaterzy mimo swego wieku, wyróżniają się własną, odrębną historią i przejściami. Nawet mała Zu, której nie da się nie lubić, w przeszłości spotkała się z okrucieństwem, które zadecydowało o dalszych jej losach. Tak samo było i w przypadku Ruby, Liama i Chubsa. A jednak, zatrzymują pogodę ducha. Właśnie między innymi to wzbudza sympatię czytelnika do nich. Postacie nie są "płaskie" - jak ja to nazywam, zostały prawidłowo wykreowane i dobrze opisane. Alexandra Bracken stworzyła charakterne, aczkolwiek przyjazne postacie, wyróżniające się pozytywnymi cechami, lecz także i negatywnymi.
Kilkadziesiąt pierwszych stronic jest pokryte opisami Ameryki oraz ośrodków rehabilitacyjnych, w których na początku rozgrywa się akcja. Czytając je, miałam poważne problemy z ustawieniem wydarzeń na osi czasu, ponieważ są zbyt pomieszane, ułożone niezbyt chronologicznie. Początek był wręcz okropny, pod względem ułożenia jasnego zapisu.
Jednak cały wstęp zrekompensowało zakończenie, które jest niezwykle zaskakujące i nieprzewidywalne, a nawet: łezka się w oku zakręciła, a przede wszystkim, jest uporządkowane.
Motyw nadprzyrodzonych mocy, jak i motyw dzieci walczących o swoje prawa, pokonujących przeszkody, często ukazuje się w książkach fantasy. Nierzadko ukazuje się opinia o "Mrocznych Umysłach" o podobieństwie do niektórych, również znanych i cenionych książek - jak na przykład cykl "Dotyk Julii" - seria o zabijającym dotyku. Choć lekturę ich mam jeszcze przed sobą, opis jest podobny do owej powieści Alexandry Bracken. I tu można zadać sobie pytanie: Inspiracja czy plagiat? Na nie będę w stanie odpowiedzieć dopiero po przeczytaniu.



Zapewniam Was, że przy lekturze pierwszej części owego cyklu Alexandry Bracken, spędzicie miło czas, nieraz się uśmiechniecie, może i zdarzy się Wam zapłakać. Mam tylko nadzieję, że autorka kolejne tomy napisze również na wysokim poziomie, bo tę pozycję mogę nazwać wręcz najlepszą książką roku 2014, a przynajmniej najlepszą z do tej pory wydanych w bieżącym roku.  A to, czy "Mroczne Umysły" są najbardziej niepokojącą powieścią od czasów "Igrzysk Śmierci", pozostawiam Wam, Drodzy Czytelnicy.

A według Ciebie, jaka jest najlepsza książka roku 2014?