niedziela, 7 września 2014

Regina Brett "Bóg nigdy nie mruga"


Tytuł: Bóg nigdy nie mruga
Autor: Regina Brett
Wydawnictwo: Insignis
Kategoria: literatura kobieca, poradnik
Ocena:  ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★





"Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji.
Felietony Reginy Brett docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach.
Książka, którą trzymasz w ręce, stanie się bliska każdemu, kto kiedykolwiek znalazł się na życiowym zakręcie oraz wszystkim szukającym inspiracji. Niech każda z pięćdziesięciu lekcji będzie manifestem – jak bohaterka jednego z esejów, pewna sportowa czapka z prostym hasłem: „Życie jest dobre”. Bo takie jest. Naprawdę."

"Nieważne, co ci się przytrafia, ważne jak to wykorzystasz. Życie przypomina grę w pokera. Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty - ale tylko od ciebie zależy, jak rozegrasz partię."


"- Zawsze mnie smuci, kiedy ludzie spodziewają się po innych tego, co najgorsze, zamiast tego, co najlepsze. Czasem nie doceniamy młodzieży."


"Szczęście nie polega na tym, żeby zdobyć to, czego pragniesz. Polega na tym, żeby pragnąć tego, co już masz."

Po przeczytaniu pewnej recenzji, od razu powiedziałam sobie, że koniecznie muszę zdobyć "Bóg nigdy nie mruga". Recenzentka jest również, tak jak ja, czternastolatką, a przeczytała i jest zachwycona tą pozycją. Nigdy nie czytałam żadnego poradnika psychologicznego. Uważam zresztą, że aż takich problemów nie mam, aby mieć taką potrzebę, by czytać poradniki. Poza tym żyłam w przekonaniu, że każdy pisarz napisałby, że nie możesz płakać, musisz być twardy/-a i mieć zawsze banana na twarzy. Na dodatek mam 14 lat i rzecz jasna nikt w moim wieku nie czyta (jeśli w ogóle czyta książki) poradników psychologicznych! Nic bardziej mylnego.
Nadarzyła się jednak okazja przy zakupach w Empik, gdzie zaoferowali mi ją za tylko 20zł. Wówczas podkuszona zniżką, dokonałam zakupu. Jeśli macie ochotę spróbować pozostałej twórczości Reginy Brett, to teraz "Jesteś cudem" znajdziecie również w takiej cenie.
"Bóg nigdy nie mruga" został nazwany zbiorem "50 lekcji na trudniejsze chwile". Jednak uważam, że jest to 50 lekcji na życie, gdyż autorka nie napisała tam tylko o tym, jak sobie poradzić z problemami, a wspomniała w jednym z rozdziałów o oszczędzaniu, opowiedziała nieco o podstawach bankowości, czy doradziła w kwestii mężczyzn. I co mi się niezwykle spodobało, wręcz nakazała nam płakać! "Niektórzy ludzie rodzą się wrażliwsi niż inni. Częściej płaczą, wszystko odczuwają zbyt mocno i łatwiej ich zranić. Jestem jedną z takich osób" - Ja również jestem jedną z takich osób. Powiedziałabym, że nawet lubię płakać.


"Jest coś wyjątkowego w tym, że pozwalasz dzieciom zobaczyć swoje łzy. One nie świadczą o słabości. Świadczą o tym, że jesteś człowiekiem. Uświadamiają dzieciom, że wolno im przeżywać świat głęboko i w pełni."

Książka jest napisana prostym językiem, aczkolwiek pobiła rekord w ilości cytatów. Dzięki temu w trafi do każdego serca oraz wniesie do niego coś lepszego. Kiedy autor nie używa wytwornych słów i opowiada o sobie, mam wrażenie, że jest bliżej. Regina Brett przekazuje nam swoją historię, co zmniejsza odległość między czytelnikami, a nią. W dodatku użyła prostych zdań i uniknęła dłuższych opisów, co sprawia, że się szybciej i milej czyta tytuł. Wzruszyło mnie to, ile przeszła - już dzieciństwo nie było dla niej łatwe, alkohol, potem jeszcze dziecko, rzuciła szkołę, rak, a teraz uśmiech na twarzy... 
Jednak ta pozycja nie jest tylko o niej. Autorka uzasadnia daną lekcję krótkimi opowiadaniami - często dotyczyły one jej lub jej przyjaciół. W książce umieszczone zostały nawet psalmy, wartościowe modlitwy, motta, czy przypowieści. Zauważyłam, że zazwyczaj lekcja jest napisana według schematu - najpierw krótka historia, potem morał. Jednak na szczęście, motyw ten nie przeszkadza w lekturze, nie zanudza czytelnika, wręcz łączy w spójną całość pozostałe felietony w "Bóg nigdy nie mruga".


"Niektórzy twierdzą, że wybaczenie to proces. Zgadza się, ale wszystko zaczyna się od twojej decyzji. Jeśli postanowisz zmienić swoją historię, odnajdziesz szczęśliwe zakończenie."
 
Nie sposób nie wspomnieć o pięknej, minimalistycznej okładce. Ku mojemu zdziwieniu, "Bóg nigdy nie mruga" dostępny jest jedynie w wersji z twardą oprawą, lecz mimo to, jest w wyjątkowo niskiej cenie. To mi się podoba! Na pierwszych stronach znajdziemy spis treści. Każdy felieton zatytułowany jest najważniejszą sentencją dotyczącą danej lekcji. Zastosowano prostą i czytelną czcionkę, dodatkowo ozdobną przy tytułach lekcji. Wydanie oceniam więc pozytywnie!


"Bóg nigdy nie mruga" autorstwa Reginy Brett to książka niezwykle udana i jak najbardziej ją polecam. Komu? Każdemu, niezależnie od tego, czy myślisz, że nie wypada czytać poradniki, czy że ich nie potrzebujesz. Uwierz mi. Skoro ich nie potrzebujesz to nic nie zaszkodzi. A co Ci nie zaszkodzi, to Cię wzmocni. Ja jestem nią wręcz zachwycona, zauroczona. Książka ta wreszcie rozwiała moje stereotypowe myśli o tym gatunku literackim.
Ta niepozorna z minimalistycznej okładki książeczka nosi w sobie piękno, które przekazuje kolejnym czytelnikom. Koloruje i sprząta ich świat. Wystarczy tylko, że będziesz tego chciał, Drogi Czytelniku.

"Sam odpowiadasz za własne szczęście - zaakceptuj to i ciesz się tym. Zostałeś oficjalnie mianowany menedżerem swojego losu. Jak wyjaśnił mi jeden z przyjaciół, możesz być albo szczęśliwy, albo zrozpaczony. Jedno i drugie wymaga tle samo wysiłku. "