czwartek, 29 stycznia 2015

O książce, która książką nie jest...


Tytuł: Zniszcz ten dziennik
Autor: Keri Smith
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza KE.LIBER
Kategoria: literatura dziecięca, literatura młodzieżowa, inne





 
"Zniszcz ten dziennik"... Kto jeszcze nie słyszał o tym tytule? Książka opanowała blogosferę, ba, cały internet, a nawet i świat. Co w takiej niepozornej, niby zwyczajnej pozycji jest? Czy warto kupić coś, co potem należy zniszczyć? 
Może wiecie - albo i nie - że niszczenie czegoś to dobry sposób na pozbycie się energii, agresji, czy złości. Słynna scena z "Gwiazd naszych wina", gdy Isaac tłucze puchary mówi sama za siebie. Zresztą, pewnie każdy przeszedł choć raz taki kryzys. Tak więc "Zniszcz ten dziennik" może być też "lekarstwem" na gorsze dni!
Fenomen tej książki polega na oryginalności i zabawie, jaką ten przynosi. Bowiem nie jest to kolejna cegła do lektury, lecz do... zniszczenia. U niektórych wzbudziło to kontrowersję  z powodu tego, że celem powstania takowego tytułu jest jego zniszczenie. Zaś u innych zachwyt. Zwłaszcza książkoholicy krzywo na to patrzą. W końcu książkom, jako dobrom kultury należy się szacunek! Ja jednak postanowiłam sama wyrobić o tym swoje zdanie. 
Na każdej stronie widnieją różne, nietypowe zadania. Można porównać to do kolorowanek dla trochę starszych dzieciaków. Należy pobudzić swoją wyobraźnię i... zacząć uzupełniać.  Moim zamiarem nie jest zniszczenie tej pozycji, lecz wykonanie zadań w jak najbardziej kreatywny sposób, ćwicząc przy tym swój rysunek, malowanie, poznanie innych metod, czy technik. Przy uzupełnianiu zauważyłam, że strony są bardzo grube, choć i tak pewne substancje przesiąkły na kolejne. Strona graficzna jest schludna oraz zachęca do kreatywności. 
Czy i komu polecam?  Mimo, że spędziłam przy dzienniku wesołe, destrukcyjne, przepełnione pomysłowością chwile, to jednak uważam, że jest to zbędny gadżet. Taka książka z pewnością spodoba się osobom do trzynastego roku życia, więc polecam ten tytuł wszystkim moim młodszym Czytelnikom, a także każdemu, komu się często nudzi... :) 

Powyżej efekty mojej zabawy :) Mój dziennik jeszcze pusty, ale w ferie może trochę go uzupełnię.

A jak tam Wasze dzienniki? Macie, uzupełniacie, lubicie taką zabawę?