wtorek, 24 marca 2015

Mini-recenzja #1

Cóż... dawno mnie tu nie było! Wiem, wiem... Czas tak szybko leci, a zwłaszcza wtedy, gdy się go właściwie nie ma. Na szczęście choroba pozwoliła mi na odpoczynek i tak, wreszcie coś tu piszę! Zdałam sobie jednak sprawę, że do końca nie pamiętam każdych szczegółów z czytanych przeze mnie książek. Poza tym podczas mojej nieobecności udało mi się przeczytać zaledwie kilka pozycji. Postanowiłam więc przedstawić Wam dane książki, a następnie krótko, w paru zdaniach je zrecenzować.

 _________________________________________________________________________________

"Za niebieskimi drzwiami" Marcin Szczygielski
"Dwunastoletni Łukasz wyjeżdża z mamą samochodem na wymarzone wakacje. Mają wypadek, po którym chłopiec trafia do szpitala, a stamtąd do pensjonatu swojej ciotki w niewielkim nadmorskim miasteczku. Nie potrafi przystosować się do nowego życia – nie dogaduje się ani z ciotką, ani z innymi dziećmi. Czuje się samotny i marzy, by wyrwać się z obcego mu miejsca. Przypadkowo odkrywa, że niebieskie drzwi w starym pensjonacie można otworzyć tak, by zaprowadziły go do innego świata. Baśniowego, tajemniczego i na pozór przyjaznego, choć Łukasz szybko się przekona, że tylko do czasu..."



Do książki byłam negatywnie nastawiona, bo czytałam ją z przymusu na konkurs czytelniczy. W dodatku skierowana jest ona głównie do młodszych odbiorców. Lektura jej okazała się być jednak dla mnie świetną zabawą! Za pomocą niebanalnej fabuły autor przekazał czytelnikom ważne wartości, a także rozwiązania problemów, z którymi tak wiele młodych osób się boryka. Po przeczytaniu wiem, że wręcz nie nazwałabym tej pozycji literaturą dziecięcą, bo każdy, każdy czytelnik znajdzie w niej "drugie dno". Poza tym tytuł doczekał się ekranizacji i z pewnością niedługo ją obejrzę, bo rzeczywiście, akcja idealnie nadaje się na duży ekran!

 _________________________________________________________________________________

"Kwiaty na poddaszu" Virginia C. Andrews
"Długo oczekiwane wznowienie wielkiego bestsellera! Najbardziej poszukiwana książka ostatnich lat. Wciągająca opowieść o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia - w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, a odkrycie, jakiego dokonuje najstarszy brat, stawia rodzeństwo w obliczu nieuniknionej katastrofy."

Jeżeli nie przeczytałeś/-aś jeszcze tej książki, to ja nie wiem, na co Ty czekasz! Pozycja okazała się być jedną z najlepszych, z którymi dotąd miałam do czynienia. Mrożąca krew w żyłach opowieść do końca utrzymała mnie w napięciu, dostarczyła mi wielu emocji - współczucia, obrzydzenia, wściekłości, nienawiści, zdziwienia... Oczywiście na pewno zabiorę się za kolejne części! Zaś Ty obiecaj mi, że także spróbujesz "Kwiaty na poddaszu"! :)

 _________________________________________________________________________________

To by było na tyle. Mam nadzieję, że taka forma wyrażania opinii także przypadnie Wam do gustu. I nie martwcie się - ja z Zuzią już zostajemy tu, nie pozwolimy na kolejną taką przerwę! Czyli... do następnego postu!