środa, 27 maja 2015

„Odwaga jest stanem umysłu”


Tytuł: Jutro 2. W pułapce nocy
Cykl: Jutro - tom 2
Autor: John Marsden
Wydawnictwo: Znak
Kategoria: fantastyka, literatura młodzieżowa

Ocena:  ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ 

RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z POPRZEDNIEGO TOMU!


"Mam na imię Ellie. Coś wam opowiem.
To były nasze najlepsze wakacje. Ale po powrocie zastaliśmy coś, co na zawsze zmieniło nasze życie. Jeszcze nigdy nie mieliśmy takich kłopotów.
Na początku było nas ośmioro, teraz została szóstka. Nie wiemy, co się dzieje z dwójką naszych najlepszych przyjaciół. Umieramy ze strachu i bardzo za nimi tęsknimy. I dlatego, chociaż to niebezpieczne, a nasz plan nie jest idealny, spróbujemy ich odbić, nawet jeśli nie mamy pojęcia, co przyniesie jutro.
 A ja? Chyba się zakochałam. Nie wiem, czy to najlepszy czas na takie rzeczy.
Jutro to fenomen. Seria otrzymała kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazła się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków. Jutro. W Pułapce nocy to druga z siedmiu części bestsellerowego cyklu."


„- A co mogę powiedzieć? Przyszłość jest... sam nie wiem, jaka jest przyszłość. To czysta kartka papieru, na której rysujemy kreski, ale czasami osuwa nam się ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.”


„Odwaga jest stanem umysłu”

Pamiętacie, jak pisałam o pierwszej części? Jeśli nie, to klikajcie tu (tu, tu, tu!)! Warto :)
Jak pewnie już wiecie, mam okropny zwyczaj niedokańczania rozpoczętych serii. Dotyczy to nie tylko tych wielotomowych - takich jak ta -  lecz nawet i trylogii. Jednak na szczęście w pobliskiej bibliotece można znaleźć wszystkie części "Jutra", więc obiecałam sobie nadrobić swoje zaległości! 
Po powrocie z Piekła ośmiorga nastolatków okazało się, że III wojna światowa wybuchła i wówczas ci przeżyli prawdziwe piekło. Stracili rodzinę, domy, bezpieczeństwo i dwójkę najlepszych przyjaciół. Są zdani tylko na siebie. Chcą odzyskać to, co im odebrano.
Tragedia, jaka spotkała tę grupę młodzieży, coraz bardziej daje się im we znaki. Wyczuwalne jest ich zmęczenie, lęk, strach, ciągła obawa, poczucie bezsilności. Zdecydowanie dzięki tym cechom autor świetnie pokazał realistyczność wojny, a także wskazał na normalność i zwykłość bohaterów. W końcu są oni zwyczajnymi dzieciakami. Jednak w przeciwieństwie do pierwszej części, gdzie całe to wydarzenie było wciąż jeszcze dla nich przygodą i zabawą, w drugiej zwrócono uwagę czytelnika na masakrę, katastrofalne znaczenie zdarzeń.Widzieli w sobie potwora, nienawidzili siebie za swoje czyny, do których zostali zmuszeni. Wojna to taki punkt kulminacyjny w ich życiu.
Przede wszystkim zachowanie przyjaciół uległo diametralnej zmianie. Mimo, że od biwaku w Piekle nie minęło sporo czasu, to jakby bohaterzy wydorośleli, a przynajmniej zaczęli brać sprawy na poważnie, a trzymanie karabinu to nie była żadna frajda dla nikogo, zostali zmuszeni do podejmowania poważnych decyzji. Postacie są zmęczone odpowiedzialnością, brakiem ich bliskich... John Marsden jako psycholog pokazał czytelnikowi, jak często ludzie próbują uporać się ze swoimi problemami - jedni zamykają się w sobie, drudzy wolą wzbudzać konflikty, zaś trzeci popadają w nałogi... Mimo, że jest to książka przygodowa, to z takiego właśnie punktu psychologicznego, wzbudziła we mnie naprawdę głębokie refleksje.
W tej części akcja zeszła na dalszy plan, ustępując miejsca opisom. Wydarzenia nabierają tempa dopiero w połowie. Skutek jest taki, że momentami lektura się dłuży i nudzi. Czasem nawet nie miałam ochoty na dalsze czytanie z tego powodu. Zdecydowanie zabrakło mi tych niesamowitych wrażeń, dreszczyku emocji z pierwszej części.
Należy także zwrócić uwagę na styl pisarza. Wciąż nie powala on z nóg, jest dość prosty, łatwy do zrozumienia, co powinno też umilać i ułatwiać czas lektury, jednak z powodu dłuższych opisów wcale tak nie jest. Natomiast zauważyłam lekki przełom - Ellie jako narratorka przestała stosować codziennego słownictwa, a zaczęła sięgać po te bogatsze, dzięki czemu "Jutro 2" jest odrobinę bardziej wymagającą lekturę.
Wątek poboczny, jakim jest miłość został także kontynuowany. Tutaj mam jednak mieszane uczucia, gdyż w jednym momencie postacie są dla siebie zupełnie obojętne, zaś w drugim pałają do siebie niezwykle silnym uczuciem. To spowodowało u mnie lekkie zdezorientowanie. Z racji poruszenia tematu stosunków seksualnych, ten tom jest przeznaczony dla młodzieży - a nie dla młodszych nastolatków.
Z całą pewnością "W pułapce nocy" dostarczyło mi mnóstwa emocji. Mogłam przeżywać wszystko razem z bohaterami. Jestem spokojna, ale zaraz potem oblewa mnie fala strachu, przerażenia, na plecach czuję zimne ciarki. Zaś w innym momencie jestem rozmarzona miłością pewnych dwóch bohaterów.
Ponownie zostałam pozytywnie zaskoczona też i pomysłowością bohaterów i ich zaradnością! Jeśli jesteś ciekaw, jak można stworzyć bombę z... tosterów, to musisz zabrać się za lekturę tej serii, gdyż tam znajdziesz jeszcze parę innych takich "przepisów"!

Szczerze mówiąc, miałam problem z określeniem swojego stanowiska względem tej książki. Z jednej strony styl pisarski wyszedł na plus, treść zmusza czytelnika do refleksji, wywołuje mnóstwo emocji. Zaś jako kontrargumenty można wymienić mało dynamiczną akcję, średnio poprowadzony wątek miłosny... Mimo tych paru wad, wydaje mi się, że ten tom podoba mi się bardziej niż pierwszy. Pozostaje mi już tylko polecenie Wam całej tej serii, bo jest ona na pewno nietypowa, ciekawa i zdecydowanie godna swoich 8/10 gwiazdek!

Jak Ty wyobrażasz sobie wizję III wojny światowej?