niedziela, 29 listopada 2015

Kosogłos - film


Tytuł: Igrzyska śmierci. Kosogłos. Część 2

Reżyseria: Francis Lawrence

Obsada:
Jennifer Lawrence - Katniss Everdeen
Josh Hutcherson - Peeta Mellark
Liam Hemsworth - Gale Hawthorne
Woody Harrelson - Haymitch Abernathy
Donald Sutherland - Prezydent Snow
Julianne Moore - Prezydent Alma Coin
Ocena:  ★ ★ ★ ★


RECENZJA ZAWIERA SPOILERY Z POPRZEDNICH CZĘŚCI IGRZYSK ŚMIERCI

20 listopada miała miejsce polska premiera drugiej części trzeciej Igrzysk Śmierci, tak długo przez wszystkich fanów twórczości Suzanne Collins wyczekiwana. Oczywiście ja z Natalią nie mogłyśmy przegapić seansu Kosogłosa, więc obejrzałyśmy go już w pierwszym dniu. Na początku recenzji muszę niestety przyznać się bez bicia, że ja książki nie czytałam. Wiem... Toteż będę oceniać tę produkcję jako film, a nie ekranizację, gdyż nie mogę określić jej zbieżności z książką. Natomiast oczywiście wszystkie poprzednie części obejrzałam.
Przytoczę Wam pewien komentarz pani sprawdzającej bilety w kinie: - Macie legitymacje? Wiecie, normalnie nie sprawdzamy, ale to przecież Igrzyska śmierci. Trochę ją wyśmiałyśmy, przyznaję. Jednak już wiem, co ta pani mogła mieć na myśli. Jest to najbardziej krwawa i emocjonująca część ze wszystkich. Film został świetnie zrealizowany, jest dosyć rzeczywisty i mocno oddziałuje na naszą wyobraźnię i emocje. Oglądając, autentycznie się bałam. Towarzyszył mi strach, wstręt do przedstawionej wizji przyszłości, do niektórych postaci, czy stworzeń. W pewnym momencie spostrzegłam też, że ciarki przechodziły po moim ciele. To, co udało się aktorom ze mną zrobić, to mistrzostwo!
Już od pierwszych scen swoją grą aktorską przykuła moją uwagę Jennifer Lawrence odgrywającą Katniss Everdeen, czyli tytułowego Kosogłosa, symbolu rewolucji. Miała naprawdę ciężko rolę - musiała pokazać nam całą gamę uczuć. Wyszło jej to świetnie, o czym może świadczyć ślina wypływająca z ust podczas płaczu, czerwona twarz pełna furii, ale i zagubiona mina jak u małego dziecka. Następnie warto także pochwalić Josha Hutchersona, czyli filmowego Peetę. W tej części trylogii był postacią bardzo kontrowersyjną. Myślę, że idealnie odwzorował chorobę psychiczną, to jego zdezorientowanie i niemożność określenia prawdy lub fałszu. Kluczową rolę pełnił także Donald Sutherland. Ten jednak specjalnie mnie nie zachwycił, choć jest ważną postacią.
Głównym wątkiem jest kontynuacja buntu przeciw Kapitolowi,  który poprzez Głodowe igrzyska, śmierć ludzi z innych dystryktów, zarabiał na dostojne życie jego obywateli, czy mniejsze lub większe przyjemności. Katniss, zwyciężczyni ostatnich zawodów, pobudziła ludzi do sprzeciwu władzom. Przebieg filmu jest niezwykle przewrotny, skacze od wątku do wątku, od wydarzenia do następnego. Dzięki temu widz przez całość seansu pozostaje ciekawy następnego zwrotu akcji. Jednak niektóre z przygód były bardzo przewidywalne. Jest to z pewnością ogromny mankament dla wyjątków takich jak ja, czyli osób, którzy nie przeczytali jeszcze twórczości Suzanne Collins. Fanom książek jej trylogii na pewno to nie będzie przeszkadzało, gdyż znają już ich przebieg.
Niebezpieczeństwo było zapowiadane poprzez prześwietne utwory Jamesa Newton' a Howard'a. To jego zasługą jest tak piękna i idealnie wpasowana w klimat ścieżka filmowa. Nawet teraz, pisząc recenzję, słucham jego muzyki!
Jestem również zadowolona z decyzji reżysera dotyczącej podziału trzeciej części na dwie. Dzięki temu wszystkie wątki mogą zostać ukazane dokładnie, nie tak pobieżnie. Rzeczywiście wszystkie zostały zamknięte w ostatniej scenie.
Warto także zwrócić uwagę na świat przedstawiony. Choć to będzie raczej zasługa autorki tej trylogii, to nie mniej jednak był on na pewno trudny w pokazaniu w ekranizacji. Pomogły w tym dobrze dobrane stroje oraz sceneria.  W związku z trwającą wojną, aktorów widzieliśmy w już nie tak widowiskowych stylizacjach, lecz w workowatych i wytartych spodniach, ciemnych i brudnych koszulkach. Jedynie ludzie z Kapitolu mogli pozwolić sobie na wciąż tak dostojne kreacje. 

Na pewno wśród czytelników mojego bloga znajdę wielu fanów tej serii. Zapewniam Was, że się nie zawiedziecie, gdyś film został świetnie zrealizowany, jak zresztą i jego poprzednicy - a nawet lepiej! Zawiera wiele ekspresywnych, krwawych scen i dostarcza widzowi wielu emocji. Zaznaczę też, że poprzednia część została przeze mnie lepiej oceniana, ale to właśnie ta jest w mojej opinii lepsza. Wynika to z mojego naoglądania się i większych wymagań od takich produkcji.
Ostrzeżenie: Przed obejrzeniem zapoznaj się z treścią recenzji dołączonej do bloga bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż film niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu zdrowiu psychicznemu.