niedziela, 21 lutego 2016

Magnus Chase nie żyje i nie jest to spoilerem - Miecz lata

 
Tytuł: Miecz lata
Cykl: Magnus Chase i Bogowie Asgardu - tom 1

Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Kategoria: fantastyka, literatura młodzieżowa
 

Ocena:  ★ ★ ★ ★






Magnus Chase nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami.
Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała. Kiedy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada prosto w jego łapy. Randolph zaczyna mu opowiadać coś, co brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i dziedzictwie Magnusa – zaginionej od tysięcy lat broni.
Coraz więcej elementów układanki zaczyna się jednak składać w sensowną całość. Z zakamarków pamięci Magnusa powracają powieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaröku – dniu sądu. Ale Chase nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, ponieważ świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi.  


Coraz bardziej kocham moją okoliczną bibliotekę! ♥ Nigdy bym się nie spodziewała, że znalazłyby się w niej tytuły miesiąc po ich premierze. Przykładem takiej pozycji jest chociażby Miecz lata autorstwa Ricka Riordana, który napisał między innymi słynną serię o Percy' m. I... tak, Olimpijscy herosi to kolejna seria, którą czytał każdy, tylko nie ja... 
Magnus Chase po śmierci mamy wychował się na ulicy przy boku swoich najlepszych przyjaciół - Blitza oraz Hearthstone' a. W dniu jego szesnastych urodzin zostaje odnaleziony przez wuja Randolpha, z którym spotkania były zabronione przez matkę chłopaka (co oczywiście jest bardzo podejrzane...), a następnie... zginął w walce z ognistym potworem. I to, że Wam powiedziałam, że Magnus zginie, wcale nie jest spoilerem, gdyż autor informuje czytelnika o tym już w pierwszym rozdziale. To co w takim razie znajduje się na pozostałych stronach, skoro główny bohater nie żyje...? Tego Wam nie zdradzę, ponieważ jest to jedno z największych dla mnie zaskoczeń tej książki!
To, co spodobało mi się od pierwszych kart powieści to wspaniały styl autora. Rick Riordan zastosował typowy dla literatury młodzieżowej język charakteryzujący się lekkością oraz krótkimi zdaniami. Dodatkowo pozycja wyróżniła się niezwykłym humorem. Sarkastyczne wypowiedzi postaci, czy komizm słowny (i tu pragnę pochwalić tłumaczy książki!)  nieraz doprowadziły mnie do wybuchów śmiechu.
Kolejnym atutem są świetni, nieszablonowo skonstruowani bohaterzy. Już sam fakt mieszkania Magnusa na ulicy wyróżnia go z tłumu. Dalsze zdarzenia sprawiają, że chłopaka nie da się nie lubić, gdyż jest on niezwykle zabawny, odważny oraz przyjacielski.  Blitz oraz Hearthstone również nie są zwyczajnymi przyjaciółmi nastolatków... Dużo starsi mężczyźni, bezdomni i wyglądający na takich, od których każdy z nas prawdopodobnie jak najszybciej by uciekł.  Poza tym... czy kiedykolwiek słyszeliście o bogach, którzy oglądają Arrow...?!
W pozycji poznajemy wiele magicznych, również wspaniale wykreowanych postaci. Elfy, olbrzymy, wilki... i właśnie bogowie, czyli chyba nieodłączny element tytułów Ricka Riordana! Tym razem autor postanowił zgłębić czytelnika w nordycki świat mitologii.  Choć z pomocą przyszedł umieszczony na ostatnich kartach powieści słowniczek, to i tak w niektórych momentach trudno było mi się odnaleźć w tym skomplikowanym świecie przedstawionym.
Akcja książki jest bardzo zawrotna. Autor w chwilach napięcia rozładowywał je zabawnymi wypowiedziami bohaterów, aby zaraz ponownie przyspieszyć bicie serca czytelnika. Miałam wrażenie, że wszystko wprost gnało. Nie było momentu, aby lektura mi się nużyła, mimo, że jest ona obszerna.  Na ten aspekt działały także krótkie rozdziały rozpoczęte szalonymi tytułami.
W Mieczu lata  występuje narracja pierwszoosobowa, co uważam za dobry pomysł. Magnus opowiada o zdarzeniach ciekawie, choć nieco ogólnikowo, ale to właśnie nadało dynamiki książce. Jego zabawne przemyślenia także stanowią idealne przerywniki między kolejnymi podskokami ciśnienia u czytelnika.
Koleżanka także mi powiedziała, że Rick Riordan doskonale połączył wszystkie swoje pozycje za pomocą drobnych wspólnych elementów. Przykładowo w Mieczu Lata poznajemy Annabeth, jedną z postaci występujących w Percy' m! Myślę, że jest to naprawdę ciekawy zabieg.


Jak można wywnioskować z każdego fragmentu mojej recenzji, ja Mieczem Lata jestem wprost zachwycona. Dawno nie czytałam tak zabawnej książki, a był czas, kiedy właśnie taką poszukiwałam. Rick Riordan idealnie podpasował mi sarkastycznym poczuciem humoru oraz cechami charakteru bohaterów. Oryginalna tematyka oraz szybka akcja sprawiła, że mimo obszerności tekstu, pozycja po prostu wciąga. Choć nie jest to zbyt ambitna lektura, to jednak uczy czytelników mitologii nordyckiej i wartości przyjaźni. Szczególnie polecam starszym dzieciom oraz młodszej młodzieży.